Tak to ten czas zapiernicza.....że już mamy środę....a co za tym idzie Dzień Dziecka :) Dziewczynki zadowolone z prezentów....a radość dziecka to największe podziękowanie :) Samopoczucie super...mimo duchoty za oknem jest ok, co prawda zamula mnie i dlatego postanowiłam sobie strzelić kawkę ;) Ale jakoś mi to nie pomaga... Pan M się śmiał,że może mam cukrzycę,że tak często senna jestem...Nie wiem sama... No właśnie Pan M....za jakąś godzinkę będzie w domku !!!!! Huraaaaaa :) Specjalnie dla Niego zrobiłam gulasz...hihihi i koktajl truskawkowy się chłodzi w lodówce :) A jutro czeka mnie wizyta u kardiologa....W sumie się zastanawiam czy iść bo na razie nic złego się nie dzieje...Ale zobaczymy jutro...
Udanego wieczoru :)