Tym razem 9 znikła chyba już na dłużej, teraz to chyba już nie jest woda
odnotowałam to na moim pasku pomiarowym
Dziękuję wam za wsparcie i dobre słowo!!!
I jeszcze takie moje spostrzeżenie:
Jeśli zawali się pierwsze i drugie śniadanie [zje za późno], i jeszcze obiad nie będzie taki jak powinien, zjedzony o czasie, a wczoraj nic nie było takie jak powinno to potem ciężko wieczorem jest wytrzymać. Pomimo, że niby kalorycznie i ilościowo było wszystkiego tak jak powinno to chęć zjedzenia "czegoś" a właściwie wszystkiego była nieziemsko silna.
Trzymajcie się dzielnie!
Byle do wiosny!
nosceteipsum
2 grudnia 2012, 14:28na wiosne bedziemy super laski :)