Do końca stycznia chcę ważyć 59 kg. Musi mi się udać, a wtedy ferie, a po feriach 56kg. i wystarczy. myślę, że tak.
Będę w końcu wtedy zadowolona. Kupię dobrą prostownice i drogie kosmetyki i może w końcu będę wygląda jak człowiek. Mam nadzieję.
Dzisiaj zjadłam
na śniadanie- pare ciastek i bułeczkę maślaną
na obiad-makaron z sosem
podwieczorek-avokado
kolacja-serek
heheszki i dużo zielonej herbaty.
ćwiczenia na kręgosłup, stopy i przysiady. 50.
i 20 min hula hop.
wystarczy.
Tylko teraz, żeby być systematyczną.
Postanowienie. na 2012
tak wyglądać.

roogirl
22 grudnia 2012, 21:01Hehe ja też zawsze wszystko na ostatnią chwilę zostawiam. Talia to zasługa natury - typ budowy klepsydra tak ma, co by nie robić talia jest. Życzę wesołych.
roogirl
22 grudnia 2012, 14:35Gratuluję spadku :) Życzę miłego dnia pewnie spędzonego na przygotowaniach do świąt? :)