Wczoraj mnie dopadł. Zjadłam tyle, że dzisiaj nie czuję nic prócz obrzydzenia do swojego wczorajszego zachowania. Dzisiaj mi minęło, więc mam nadzieję, że do końca tygodnia brzuch odpocznie i jakoś uda się go zgubić. Tragedia. Na dodatek jestem przed okresem, więc balon się może utrzymać dłużej niż sądzę. Dam radę.
ojeek
22 marca 2011, 09:18wczoraj. bez komentarza to zostawie. ech